Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Marianskie Porzecze - parafia - Historia - Ludowe Towarzystwo Naukowo Kulturalne Garwolin

Przejdź do treści

Menu główne:

Marianskie Porzecze - parafia

Prelekcje
Mariusz Rombel
Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Goźlinie – Mariańskim Porzeczu, dzieło bł. Stanisława Papczyńskiego* - artykuł wydrukowany w numerze 18 Zeszystów Historycznych wydawanych przez Ludowe Towarzystwo Naukwo - Kulturalne w Garwolinie
Goźlin leżał na granicy najstarszej w diecezji siedleckiej parafii Radwanków (dziś Warszawice) powstałej we wczesnym średniowieczu oraz parafii Mniszew i Magnuszew, z których w 1407 r. powołano ośrodek kościelny w Wildze. Wieś założono prawdopodobnie w XIII w. jako osadę rycerską Godzisława, od którego powstał ród Goźlińskich. Z pobliskiego Siedzowa pochodził Stanisław Lasocki, uczeń Galileusza, późniejszy kasztelan czerski, zaś z samego Goźlina, Aleksander Jabłonowski wybitny * Artykuł został wygłoszony w dniu 20 maja 2012 roku w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Goźlinie – Mariańskim Porzeczu w ramach spotkania zorganizowanego przez Ludowe Towarzystwo Naukowo-Kulturalne, Oddział w Garwolinie. 26 historyk, etnograf i podróżnik, prezes Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Miejscowa legenda przyznaje sakralne miano jednemu z jezior – starorzeczy wiślanych. Dawno temu, zimą jechał bowiem ksiądz proboszcz radwankowski do chorego, mając ze sobą Najświętszy Sakrament. Nie chcąc nadkładać drogi postanowił jechać przez jezioro. Gdy był na środku, lód się pod nim załamał. Od tej pory jezioro nazywa się „świętym”, ponieważ zatonął tam Najświętszy Sakrament. Być może opowieść ta dotyczy ks. proboszcza radwankowskiego o. Joachima od św. Anny Kozłowskiego (następca o. Papczyńskiego), który 1 lutego 1730 r. utonął podczas przeprawy przez Wisłę w Goźlinie. Stanisław Papczyński Błogosławiony o. Stanisław Papczyński urodził się w 1631 r. w Podegrodziu nad Dunajcem koło Starego Sącza. Wówczas nosił jeszcze imię Jan. Nauki pobierał w kolegium pijarskim w Podolińcu oraz kolegiach jezuickich w Jarosławiu, Lwowie, Rawie Mazowieckiej i Warszawie. Studiował retorykę i filozofię oraz dorabiał jako nauczyciel. Po „potopie” szwedzkim, kiedy o mało nie stracił życia, w 1656 r. złożył śluby zakonne u pijarów przyjmując imię Stanisława od Jezusa i Maryi. Nadal uczył retoryki z własnego podręcznika „Prodromus Regina Artium”, czyli „Zwiastun Królowej Sztuk.” Spowiadał i głosił kazania, m.in. królom Michałowi Wiśniowieckiemu i Janowi III Sobieskiemu, a także nuncjuszowi apostolskiemu Antonio Pignatellemu, przyszłemu papieżowi Innocentemu XI. W zakonie pijarów objął wysokie stanowiska. Był rektorem kolegium warszawskiego oraz wicepostulatorem procesu beatyfikacyjnego Jana Kalasantego, założyciela zakonu. Wydał wiele znaczących dzieł religijnych i pedagogicznych. W 1664 r. wybuchł w zakonie konflikt na tle karności, której bronił ks. Papczyński. Widząc upadek pijarów, próbował zreformować zakon, lecz uwięziony przez współbraci w klasztorze w Podolińcu, gdzie próbowano go zabić, postanowił założyć nowy zakon pod opieką bpa Stefana Wierzbowskiego. Zakon Zakon marianów, czyli Zgromadzenie Niepokalanego Poczęcia NMP, o. Papczyński założył w 1673 r. w Puszczy Korabiewskiej koło Skierniewic. Następnie powstały klasztory w Górze Kalwarii, Goźlinie i Skórcu. Był to pierwszy polski męski instytut zakonny. 27 Celem zakonu było głoszenie czci Maryi Niepokalanej, pomoc dla dusz czyśćcowych umierających bez sakramentów podczas częstych wojen i epidemii oraz pomoc proboszczom w obowiązkach parafialnych. Marianie byli zobowiązani także do odmawiania Godzinek o Niepokalanym Poczęciu NMP, całego różańca i zachowania abstynencji od wódki. W 1679 r. bp Wierzbowski erygował zakon marianów w swojej diecezji. Dwadzieścia lat później papież Innocenty XII zatwierdził regułę Dziesięciu Cnót i nowy zakon został agregowany do franciszkanów reformatów. Wtedy zwołano kapitułę generalną do Góry, na której ogłoszono decyzję papieską. 5 lipca 1701 r. profesję zakonną złożył sam o. Papczyński, a po nim reszta współbraci. Marianom nie było łatwo funkcjonować w kraju. Krytykowano ich za wszystko cokolwiek robili, nawet za nauczanie prostego ludu oraz za znaczną ilość chłopów w klasztorach, chociaż taka była norma w każdym polskim zakonie. Szydzono z założyciela zakonu, układając rymowanki typu: „Stanisławie w białym worze, cnych parobków fundatorze.” Było to bardzo niesprawiedliwe, bowiem marianie dokładali starań w nadrabianiu obowiązków zaniedbywanych przez bogatych, szlacheckich księży, którzy dzierżąc w większości po kilka beneficjów rzadko bywali w swych parafiach, przebywając zwykle w Warszawie. Natomiast zakonnicy docierali do najbardziej zapadłych miejscowości. Działalność na Mazowszu Na Mazowszu o. Papczyński założył trzy klasztory: w Puszczy Korabiewskiej, Górze Kalwarii i Goźlinie. Jak pisze jego biograf, o. T. Rogalewski, mieszkając w Górze o. Papczyński „obchodził okoliczne parafie, pomagając proboszczom w głoszeniu Słowa Bożego, w katechizacji, w słuchaniu spowiedzi i odprawianiu nabożeństw.” Dzięki temu zyskał miano „Apostoła Mazowsza”. Marianie i sam założyciel pomagali w Radwankowie, Wildzie, Osiecku i Kołbieli. O. Papczyński uzdrawiał i przepowiadał przyszłość różnym ludziom. „Często udawał się pieszo do kościołów parafialnych, gdzie nauczał prawd wiary i słuchał spowiedzi. (…) Ilekroć przechodził przez jakąś wioskę lub miasto, pozdrawiał zawsze Aniołów Stróżów tych miejsc, odmawiając na ich cześć 9 Zdrowaś Maryjo. (…) Najchętniej chodził z posługą duszpasterską do ludzi prostych. Przekonywał ich, że życie ludzkie, krótkie czy długie, ma wieczne skutki. Skłaniał do zerwania z grzechem i zapalał do praktyki cnót chrześcijańskich. Był wspaniałym przewodnikiem dusz. Wiedział, że prawdziwą tragedią człowieka jest brak 28 wiary w zbawienie duszy, a największą nędzą jest życie bez Boga i narażanie się na ryzyko wiecznego potępienia. Toteż uczył owych chrześcijan, często żyjących poza łaską, jak trzymać niskie skłonności na smyczy, jak strzec się grzechu – źle użytej wolności – jak przez modlitwę otwierać duszę na obecność Bożą i jak przez pokutę korzystać z Miłosierdzia Bożego za przyczyną Najświętszej Maryi Panny.” Stanisław Papczyński, widząc nędzę chłopów nadwiślańskich oraz upadającą Ojczyznę, apelował do szlachty i magnatów, pisząc: „szlachectwo nie polega na wspaniałym pochodzeniu, nie na sławnych wizerunkach przodków, nie na mnóstwie tytułów, lecz na cnocie, na wiedzy, na duszy ozdobionej tymi znakomitymi darami”. Jednak rzeczywistość okazywała się odmienna, dlatego wprost wskazywał: „jest rzeczą haniebną, żeby przez tyle lat nie wyrosnąć z kołyski, zawsze oglądać się na nią i na niej się opierać. (…) Mężów nam potrzeba, nie popleczników, nie szarego tłumu! Polaków dajcie Ojczyźnie, nie pachołków! To znaczy, dajcie ludzi silnych, gotowych do podejmowania spraw trudnych, wyćwiczonych do walki i przygotowanych do narad. Na takiego ciebie czeka Ojczyzna, takiego potrzebuje, z takiego korzyść mieć będzie.” Kult świętości W sierpniu 1701 r. o. Stanisław Papczyński poważnie zachorował. Zmarł 17 września 1701 r. w opinii świętości. „Wieść o śmierci o. Papczyńskiego rozeszła się szybko po Nowej Jerozolimie i całej okolicy. Do Wieczernika zaczęli tłumnie napływać wierni wszelkiego stanu (…). Ze łzami w oczach żegnali człowieka, którego uważali za świętego. Boleli nad tym, że odszedł od nich „mąż święty, ojciec ubogich i sierot, pocieszyciel strapionych, ten, który za życia służył im radą.” Zaczęły się pielgrzymki do jego grobu i liczne uzdrowienia, lecz brakowało niekwestionowanego cudu. W połowie XVIII w. zebrano wszystkie świadectwa działania o. Papczyńskiego po jego śmierci. Sejm w 1764 r. wystosował petycję do Rzymu w celu jego beatyfikacji. W 1775 r., ze względu na braki formalne, proces wstrzymano, a wydarzenia polityczne i upadek Polski spowodowały przerwanie procesu. Jednak sława świętości trwała nadal. Proces beatyfikacyjny wznowiono dopiero w 1952 r. W 1992 r. papież Jan Paweł II wydał dekret o heroiczności cnót o. Stanisława Papczyńskiego. W 2006 r. Benedykt XVI uznał cud dokonany za przyczyną o. Papczyńskiego: ożywienie martwego dziecka w łonie matki. Ułożono wtedy specjalną nowennę o łaski za przyczyną bł. Stanisława Papczyńskiego. 29 W niedzielę 16 września 2007 r. odbyła się w Licheniu beatyfikacja o. Stanisława Papczyńskiego. Kulminacją uroczystości była msza św. przed bazyliką Matki Bożej w Licheniu transmitowana przez media, w której uczestniczyli: legat papieski kard. Tarcisio Bertone, Prezydent Polski prof. Lech Kaczyński, Prymas Polski kard. Józef Glemp, liczne duchowieństwo oraz przeszło 100 tys. pielgrzymów, w tym liczne grupy z dekanatu osieckiego. Na wstępie abp poznański Stanisław Gądecki poprosił kard. Bertone o beatyfikację, ponieważ o. Papczyński zmarł w Górze Kalwarii, która razem z całą ziemią czerską należała wtedy do diecezji poznańskiej. Za aprobatą papieską legat ogłosił więc błogosławionym człowieka, który 300 lat temu żył i działał na Powiślu. W tym czasie odsłonięto wiszący na fasadzie bazyliki obraz nowego polskiego świętego, co wierni przyjęli oklaskami i śpiewem Alleluja. Równocześnie podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie papież Benedykt XVI określił o. Papczyńskiego czcicielem Maryi, wielkim kaznodzieją i ojcem ubogich. Na zakończenie beatyfikacji generał marianów, o. Jan Rokosz podsumował, że po trzystu latach „zostały wysłuchane modlitwy tych, którzy zawsze wierzyli, że on jest święty.” Co więcej dawna ziemia czerska, a więc i powiat otwocki, garwoliński, grójecki i piaseczyński, dostały wreszcie swojego patrona, który po niej chodził i nauczał naszych przodków i którego wspomnienie jest obchodzone co roku 18 maja. Uroczystości beatyfikacyjne kontynuowano następnego dnia, tj. 17 września 2007 r., przy grobie o. Papczyńskiego w Górze Kalwarii. Założenie goźlińskiego klasztoru i kult Matki Bożej Goźlińskiej We wsi Goźlin, leżącej na granicy parafii radwankowskiej i wilskiej, w dzień św. Jadwigi, 16 października 1699 r., dziedzic siedzowski Jan Lasocki ufundował kościół i klasztor dla zakonu marianów. W akcie erekcyjnym fundator wyjaśniał, że „powodowany jedynie czystą intencją chwały Bożej i czci Niepokalanie Poczętej Najświętszej Maryi Panny, dla niesienia ratunku duszom pozbawionym pomocy, funduje (…) zakonników Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.” Przy tym nadał nowemu klasztorowi pola, łąki, pastwiska, prawo wrębu do lasów i połowu ryb, zapisał pewne sumy na nową świątynię oraz polecił odprawiać za siebie dwie msze św. Klasztor goźliński nie miał zajmować się duszpasterstwem, ale realizacją innych charyzmatów mariańskich. Jan Lasocki planował fundację klasztoru kilka lat wcześniej, jednak w rozpoczęciu inwestycji przeszkadzał mu najpierw wikary, a później pleban wilski ks. Mateusz Broliński, sekretarz króla Jana III Sobieskiego, 30 dziekan garwoliński, dzierżący jednocześnie inne probostwa. Spalone akta w archiwum warszawskim wskazywały na liczne spory sądowe, jakie prowadził ks. Broliński. Wynika więc z tego, że pomimo dobrego wykształcenia i pobożności lubował się on w kłótniach sądowych, np. kiedy Lasocki zakupił drzewo na budowę klasztoru, pleban wilski ostro zaprotestował. W związku z fundacją klasztoru w Goźlinie niewyjaśniona pozostaje kwestia, dlaczego żaden proboszcz radwankowski nie interesował się jego powstawaniem, skoro Goźlin leżał w parafii Radwanków, a nie Wilga. Natomiast obecny klasztor pobudowano na polach wilskiej wsi Zalesie. Wracając do ks. Brolińskiego, pomimo iż czcił bardzo Matkę Bożą, nie mógł zrozumieć prawdy o Niepokalanym Poczęciu NMP, którą głosili marianie. Kościół jeszcze takiego dogmatu nie ogłosił i nie każdy zdawał sobie sprawę z jego prawdziwości. Pewnego razu we śnie ukazali się mu szatani w postaci murzynów, którzy smagali go boleśnie po całym ciele. Najście ustało, kiedy ks. Broliński wezwał pomocy NMP. Kilka dni później zgasła lampka, którą zawsze palił przed figurą Bogarodzicy i znów pojawiły się smagające go złe duchy. Zaczął wówczas wzywać Maryję i pojawił się anioł, który wyjaśnił, że jest to kara „za napastowanie towarzyszy Maryi”, czyli marianów. Po tym zdarzeniu ks. Broliński zmienił nastawienie do zakonu i dogmatu, a w czasie święta Niepokalanego Poczęcia, wygłosił w budowanym goźlińskim kościele pamiętne kazanie, które rozpoczął słowami: „Wielowładna na cały świat Monarchini i Panno”. Zakończył je zaś zobowiązaniem, że „Twoje Niepokalane Poczęcie rozkrzewiać będziemy i jego bronić i życiem samym pieczętować gotowi będziemy. Amen.” Nawrócenie ks. Brolińskiego „przypisywano modlitwom o. Stanisława.” Kilka miesięcy po fundacji klasztoru zmarł Jan Lasocki. Jego spadkobiercy, żona Anna oraz bracia Zygmunt i Marcin nie chcieli wykonać testamentu. Wówczas sędziwy już o. Stanisław Papczyński i przełożony goźlińskiego klasztoru o. Jakub od św. Anny pozwali ich przed sąd grodzki w Czersku i prawdopodobnie sprawę wygrali. Kolejnymi kolatorami goźlińskiego kościoła byli co do zasady Lasoccy. Klasztor z kościołem spłonął 16 maja 1769 r., a siedem lat później został odbudowany w obecnym kształcie staraniem Józefa Lasockiego. Przy goźlińskim klasztorze wyrósł duży ośrodek duszpasterski. Tutaj często zbierały się władze zakonne na kapitułach i kongregacjach. 11 grudnia 1801 r. bp krakowski Józef Olechowski erygował parafię goźlińską motywując to w następujący sposób: „niektóre wioski parafii w Warszawicach i Wildze są bardzo oddalone od swych kościołów i niekiedy 31 mają do nich niebezpieczny dostęp z powodu wylewów Wisły.” Pierwszym goźlińskim plebanem został miejscowy zakonnik ks. Teodor Nowicki pracujący tu do śmierci w 1819 r. W czasie wizytacji Goźlina przeprowadzonej w 1810 r. przez bpa lubelskiego Wojciecha Skarszewskiego nowa parafia liczyła 1120 wiernych. Była prowadzona wzorowo, marianie „nie rozpowszechniali fałszywych cudów i nie robili przykrości ludziom innej wiary”. Msze św. były odprawiane pobożnie, sakramenty wykonywano i pomagano ubogim pielgrzymom. W 1864 r. w wyniku represji za poparcie powstania styczniowego klasztor został skasowany, zaś zakonników internowano w Mariampolu. Marianie powrócili tutaj w 1966 r., a w 1970 r. uroczyście poświęcono wyremontowany klasztor. Parafia goźlińska istnieje do dzisiaj. Poza istniejącymi kilkoma krótkimi artykułami czeka na opracowanie swej ciekawej historii. Matka Boża Bolesna, czyli Goźlińska jest umieszczona w cudownym obrazie wiszącym w bocznym ołtarzu goźlińskiego kościoła. Przywiózł go latem 1699 r. ze swego rodzinnego domu w Podegrodziu koło Starego Sącza sam o. Papczyński. Biograf o. Papczyńskiego, ks. Sydry zauważa, że „widocznie miłą była Królowej Niebios zrobiona ofiara, obraz odtąd począł słynąć cudami, co ściągało do kościoła goźlińskiego wielu pątników, a obraz obwieszano wotami.” W goźlińskim kościele działało od początku Bractwo Pocieszenia NMP Bolesnej. Kult Matki Bożej Goźlińskiej trwa do dzisiaj. Jej wstawiennictwu przypisuje się cud nad Wisłą 15 sierpnia 1920 r. oraz uratowanie kościoła przed rozbiórką w 1944 r., kiedy front zatrzymał się nad Wisłą, a Sowieci potrzebowali drewna do budowania przepraw przez rzekę. Po zwycięskiej walce z Niemcami jeden z sołdatów nie mógł sobie darować, że nie zniszczył wtedy tego sanktuarium maryjnego. Kościół mariański znajdował się na miejscu „po rzece”, od nazwy zakonu tę część Goźlina zaczęto nazywać Mariańskim Porzeczem. Obecny kościół został pobudowany bliżej wsi Zalesie w oddaleniu od pierwotnej lokalizacji w 1776 r., co potwierdza napis na balustradzie chóru. Świątynia stanowi barokową drewnianą bazylikę trójnawową z dwiema wieżami i transeptem. Jest oszalowana i posiada konstrukcję zrębową. Wnętrze zachwyca iluzjonistyczną polichromią na płótnach przyklejonych do ścian oraz na zagruntowanych belkach autorstwa utalentowanego artysty, miejscowego zakonnika o. Jana Niezabitowskiego, zmarłego w 1804 r. Dzieło wykonywał on w końcu XVIII w. 32 W Ołtarzu Wielkim znajduje się obraz Wniebowzięcia NMP, zaś po bokach św. Michał Archanioł oraz św. Piotr. Na suficie prezbiterium wizerunek Trójcy Przenajświętszej, a na ścianach bocznych Biblia pauperum, sceny z życia Matki Boskiej. Wokół 12 Apostołów oraz św. Dyzma Dobry Łotr. W transepcie znajdują się wizerunki św. Marcina z Tours i św. Antoniego z Padwy oraz czterej Doktorowie Kościoła: św. Augustyn z sercem, św. Grzegorz Wielki z tiarą i krzyżem papieskim, św. Ambroży oraz św. Hieronim z Biblią. Uzupełnia to św. Roch patron chroniący od morowego powietrza oraz św. Jan Nepomucen, broniący przed powodzią. Na suficie znajduje się Gwiazda dziesięcioramienna przedstawiająca „10 cnót ewangelicznych Najświętszej Marii Panny”. Cnoty te są wymieniane w koronce do 10 cnót, w której po słowach „Święta Maryjo, Matko Boża”, wskazuje się jedną cnotę: Najczystsza, Najroztropniejsza, Najpokorniejsza, Najwierniejsza, Najpobożniejsza, Najposłuszniejsza, Najuboższa, Najcierpliwsza, Najmiłosierniejsza, Najboleśniejsza, a następnie kończy się Pozdrowienie Anielskie słowami: „módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.” W nawach bocznych znajduje się Droga Krzyżowa, linoryt włoski z XVIII w. ze szkłem lanym. Na uwagę zasługują również rokokowa ambona, chrzcielnica z XVIII w. oraz organy. Warto dodać, że goźliński kościół był wielokrotnie wykorzystywany na potrzeby produkcji filmowych, m.in. w takich filmach jak: „Nadzieja”, „Zemsta” i „Boża podszewka.” Jednak podstawowe zadanie świątyni jest związane z głoszonym w niej Słowem Bożym, poprzez cudowne orędownictwo Matki Bożej Bolesnej i bł. o. Stanisława Papczyńskiego. Dobrze byłoby odrodzić przedwojenną tradycję upamiętniania Cudu nad Wisłą i patriotycznych mszy św. za ojczyznę 15 sierpnia oraz pielgrzymki do Matki Bożej Bolesnej. Kilka lat temu wrócono do innej inicjatywy. W połowie września każdego roku od ołtarza Matki Bożej Goźlińskiej wyrusza piesza pielgrzymka parafii dekanatu osieckiego do Wieczernika w Górze Kalwarii, gdzie znajduje się grób cudami słynącego bł. o. Stanisława Papczyńskiego.
Sobienie Biskupie, 2012.05.20.
Baza źródłowa w:
M. Rombel, Historya Parochiae Grodziscensis, Radvancoviensis et Varsevicensis
Zarys Dziejów, mps Sobienie Biskupie 2004-2012. P. Ajdacki, J. Kałuszko, W. Sobociński, Garwolin i okolice, Warszawa 2004, s. 211-213.
Album zmarłych ojców i braci Zgromadzenia Księży Marianów 1700-1997, red. J. Bukowicz MIC, Warszawa-Stockbridge 1997. 33 F. Bentkowski,
Historya Literatury Polskiey, wystawiona w spisie dzieł drukiem ogłoszonych, t. I., Warszawa-Wilno 1814. Ks. A. Boniecki MIC ks., Słowo wstępne /w/ Ks. W. Makoś MIC, O.
Stanisław od Jezusa Maryi Papczyński. Badania i refleksje, Warszawa 1998. M. Borkowska OSB,
Dzieje Góry Kalwarii, Kraków 2002. Cuda i łaski za przyczyną błogosławionego Stanisława Papczyńskiego, opr. Ks. J. Kosmowski MIC, ks. W. Skóra MIC, Warszawa 2007. Ks. J. M. Cygan OFMCap.,
Pierwsze dni II wojny światowej w Sobieniach nad Wisłą w moich wspomnieniach /w/ Podlasie w działaniach wojennych we wrześniu 1939 roku, red. K. Pindel, Siedlce 2003. P. P. Gach, Zakon marianów w XIX wieku /w/ Marianie 1673-1973, red. ks. J. Bukowicz MIC, ks. T. Górski MIC, Rzym 1975. Z. Gnat-Wieteska,
Dzieje parafii Garwolin 1418-1993, Pruszków 1993. Goźlin – Mariańskie Porzecze /w/ http://www.gminawilga.com.pl/index.php/parafia-wnmpw-wildze/15-golin-mariaskie-porzecze [2012.05.05].
Goźlin /w/ http://www.skarbiecmazowiecki.pl/ index.php?o=op&s=hi&t=4&sid=13&id= 235&bsh=0 [2012.05.05].
Historia naszej parafii /w/ http://www.gozlin.pl. L. Herz, Mazowsze, Warszawa 2005, s. 146. Ks. B. Jakimowicz MIC,
Stabilizacja i rozwój zakonu w XVIII wieku /w/ Marianie 1673- 1973, red. ks. J. Bukowicz MIC, ks. T. Górski MIC, Rzym 1975. Ks. B. Jakimowicz MIC, Ojciec Aleksy Fischer komisarz generalny w Portugalii /w/ Marianie 1673-1973, red. ks. J. Bukowicz MIC, ks. T. Górski MIC, Rzym 1975. Ks. J. Kosmowski MIC,
Marianie w latach 1787-1864, Studia Marianorum 7, WarszawaLublin 2004. K. Kunicki, T. Ławecki, L. Olchowiak-Adamowska, Mazowsze. Przewodnik, Olszanica 2010. Ks. W. Makoś MIC, O. Stanisław od Jezusa Maryi Papczyński. Badania i refleksje, Warszawa 1998. Ks. E. Makulski MIC, Dziedzictwo.
Odbudowa kościoła Wieczerzy Pańskiej w Górze Kalwarii, Wrocław 2001. Ks. E. Makulski MIC, Kult Ojca Stanisława Papczyńskiego, Lublin 1964. Marianie w Goźlinie /w/ Z Niepokalaną… stajemy się Kościołem, wiosna, nr 1 (41), 2005 /w/ http://www.pielgrzymki.org.pl/akw41gozlin.htm [2012.05.05]. Ks. T. Rogalewski MIC,
Żywot Stanisława Papczyńskiego, Warszawa 2007. M. Rombel, Zapomniany jubileusz. 600 lat od pierwszej wzmianki o parafii w Radwanowie-Warszawicach, 17 sierpnia 2007, http://www.linia.com.pl/public/article.php?1-12761-0 M. Rombel,
Powstanie klasztoru marianów w Goźlinie i ich działalność w parafii radwankowskiej /w/ http://stanislawpapczynski.org/pl/publications [2007.08] M. Rombel,
Błogosławiony, który chodził po ziemi mazowieckiej, 28 września 2007, http://linia.com.pl/public/article.php?11-13195-0
Rys historyczny Zgromadzenia Księży Marianów /w/ http://www.marianie.pl. Ks. S. Sydry, Czcigodny Sługa Boży o. Stanisław Papczyński i jego dzieło w świetle dokumentów, Warszawa 1937. Z. Węgrzynek,
Dzieje parafii Wilga 1407-2007, Wilga 2007. 34 Zbigniew Markert Ślub we Francdorfi
 
Jesteś Katalog stron odwiedzającym stronę
 Statystyki
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego